W moim życiu był moment, gdy sądziłem, że mam wpływ na wszystko. Wiele się zmieniło, gdy odkryłem zjawisko Czarnego Łabędzia. Zjawisko, które wywróciło do góry nogami mój światopogląd, a które opisuje Nassim Taleb w swojej książce o tym samym tytule. Autor przekonuje, że w życiu jest znacznie więcej przypadku niż nam się wydaje.

Jako przykład przytacza autentyczną historię, która wiele lat temu wstrząsnęła ornitologami. Przez długi czas panowało przekonanie, że łabędzie występują wyłącznie w upierzeniu koloru białego. Prowadzono liczne badania, które utwierdzały fenomen białych łabędzi do czasu… pojawienia się czarnego łabędzia w Australii. Wydarzenie to w ułamku sekundy przekreśliło wszystkie dotychczasowe prace, a cała wiedza o barwie łabędzich piór nadawała się do kosza.

Taleb wyjaśnia, że Czarny Łabędź ma trzy cechy:

➡️ jest nieoczekiwany (subiektywnie bardzo mało prawdopodobny)

➡️ ma porażające konsekwencje

➡️ w retrospektywie wydaje się, że był do przewidzenia i jest wytłumaczalny.

Tych zjawisk, czarnych łabędzi, w pędzącym szybko, jak nigdy wcześniej, świecie, jest dużo i w przyszłości będzie tylko więcej. Trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, tsunami, to tylko kilka z wielu przykładów zdarzeń subiektywnie nieoczekiwanych.

Klasycznym przykładem historii współczesnej, jak pisze Paweł Motyl w “Sztuce podejmowania decyzji”, były zamachy na World Trade Center w Nowym Jorku, przeprowadzone przez Al-Kaidę w 2001 roku. Ta “przełomowa innowacja” w branży terrorystycznej (sic!) całkowicie zaskoczyła Dowództwo Obrony Powietrznej Stanów Zjednoczonych (NORAD), które oczywiście było doskonale przygotowane do działania w przypadku konwencjonalnego ataku powietrze-ziemia. NORAD miał również wdrożone i przećwiczone przez personel liczne procedury w przypadku porwania samolotu pasażerskiego na terytorium USA. Nie przewidziano tylko jednego…

że porwany samolot pasażerski może stać się bronią, za pomocą której zostanie przeprowadzony atak powietrze-ziemia, choć na pokładzie nadal będą się znajdować i pasażerowie, i terroryści. Wobec takiego czarnego łabędzia NORAD okazał się całkowicie bezradny…

Dlatego zapamiętaj:

Przygotuj się na czarnego łabędzia, bo jedno jest pewne: kiedyś Ci się przytrafi.

2 odpowiedzi
    1. Hej Kasiu, dzięki za wpis – to temat na dłuższą wypowiedź, której napisania podejmę się najpewniej w niedalekiej przyszłości. Na dziś tylko powiem, że Czarnego Łabędzia raczej się nie przewiduje, tylko się na niego adekwatnie reaguje 😉

Nim odejdziesz zostaw po sobie ślad:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *